Uniwersytet im. Adama Mickiewicza, Uniwersytet Ekonomiczny, Uniwersytet Medyczny, Uniwersytet Przyrodniczy, Akademia Wychowania Fizycznego oraz Politechnika Poznańska chcą połączyć siły i wspólnie utworzyć jeden uniwersytet. Celem jest rozwój potencjału badawczego, przyciągnięcie większej ilości studentów z zagranicy oraz wzmocnienie pozycji w rankingach międzynarodowych.
Dzięki fuzji powstałyby nowe kierunki studiów, na interdyscyplinarne badania naukowe płynęłoby więcej zagranicznych środków finansowych, a sama uczelnia miałaby szansę na znalezienie się na wysokiej pozycji w naukowych rankingach.
Uczelniom publicznym we Wrocławiu już udało się połączyć siły. Jedynie Politechnika Wrocławska nie przystąpiła do fuzji ze względu na protesty niektórych rad wydziałów. Został jednak powołany specjalny zespół, który przygotuje ich do połączenia.
Uczelnie w Poznaniu nadal prowadzą rozmowy na ten temat, ponieważ niektóre z nich boją się utraty niezależności. Jednak według profesora Ryszarda Cichockiego, socjologa z UAM, łączenie się w klastry naukowe, to przyszłość dla polskiej nauki. Nie dziwi go więc fakt, że Poznań i Wrocław już teraz myślą o łączeniu uczelni. Według niego w Polsce jest miejsce na 3-4 klastry naukowe, a uczelnie, które nie połączą sił wypadną z naukowej I ligi. Dlatego kumulacja kapitałów uczelni i wspólne centra badawcze powinny być priorytetem. „Nie łudźmy się, że szybko będzie to jeden uniwersytet, ale ułatwiająca wspólne działanie konfederacja jest już bardziej realna” – dodaje profesor Ryszard Cichocki.
Źródło: Gazeta Wyborcza


